banner daniela marszałka

Sabaudia 2017

Autor: admin o sobota 17. Czerwiec 2017

Po czterech latach przerwy postanowiłem wrócić do Francji. Ostatni raz przemierzałem górskie szlaki tego kraju w trakcie niezapomnianej, podwójnej Route des Grandes Alpes z przełomu czerwca i lipca 2013 roku. Eskapady, która na zawsze pozostanie jedną z najtrudniejszych i najbardziej śmiałych przygód w historii moich rowerowych wypraw. Od tego czasu wybierałem się niemal wyłącznie do pięknej Italii. Zwiedzałem środkowe i północne Apeniny, lombardzką Valtellinę, okolice Lago di Garda, Sud Tirol, Ligurię z zachodnim Piemontem czy w końcu Trentino. Jedynym wyjątkiem od tej włoskiej reguły była ubiegłoroczna Volta po szosach Katalonii i Andory. Rzecz jasna w trakcie transferu na półwysep Iberyjski spędziłem nieco czasu między zachodnim brzegu Renu a północną stroną Pirenejów, lecz na francuskiej ziemi stawałem tylko na stacjach benzynowych. W 2017 roku postanowiłem nadrobić owe zaległości. Podarowałem sobie kolejne wycieczki do Włoch, aby przypomnieć się górskim regionom Francji i Szwajcarii.

Na okres od 1 do 16 czerwca zaplanowałem przegląd kolejnych podjazdów w północnej części Alp francuskich. Tym niemniej swój “rewir łowiecki” ograniczyłem tylko do terenu dwóch departamentów: Haute Savoie oraz Savoie. Jedyny wyjątek uczyniłem dla położonego tuż za francuską granicą szwajcarskiego podjazdu do Barrage d’Emosson. Tak z racji bliskości jak i faktu, że został on przetestowany na francuskich wyścigach czyli: Criterium du Dauphine Libere 2014 i Tour de France 2016. Adekwatnie do liczby kolarskich atrakcji w każdym z departamentów na Górną Sabaudię przeznaczyłem tylko cztery dni, zaś na Sabaudię „właściwą” aż dwanaście. Na wyjazd w pełnym 16-dniowym wymiarze namówiłem dwóch kolegów z Gdańska tzn. Darka Kamińskiego oraz Tomka Busztę. Naszą pierwszą bazą w trakcie tej wyprawy było miasteczko Cordon leżące powyżej Sallanches, znanego z roli gospodarza kolarskich Mistrzostw Świata z lat 1964 i 1980. Piątego dnia  tj. w trakcie przeprowadzki do Sabaudii dołączyli do nas kompani z Mazowsza: Piotrek Podgórski i Romek Abramczyk. Po czym już w 5-osobowym składzie zameldowaliśmy się w drugiej bazie noclegowej. We wiosce Les Emptes leżącej powyżej Aigueblanche, nieopodal Moutiers. Z tego miejsca wyprawialiśmy się na podbój kolarskich wzniesień w dolinach: Beaufortain, Tarentaise oraz Maurienne.

Przy okazji naszego wyjazdu przyjrzeliśmy się asom światowego peletonu. Profesjonalistów zobaczyliśmy w Albertville przed startem do ostatniego, ósmego etapu Criterium du Dauphine. Natomiast kilka dni później w Termignon ujrzeliśmy ich następców, ruszających na trasę drugiego odcinka młodzieżowego Tour de Savoie. W trakcie owych 16 dni podjeżdżałem pod sabaudzkie przełęcze i płaskowyże. Ku stacjom narciarskim i zaporom wodnym. W końcu zaś do gospodarstw rolnych wciąż prowadzonych bądź już porzuconych pośród górskich hal. Poznałem w sumie 30 nowych podjazdów, z których 18 miało przewyższenie ponad 1000 metrów. W tym czasie przejechałem 998 kilometrów z sumą przewyższeń 33.369 metrów. Zatem w pionie wyszło mi o 1800 metrów więcej niż przed rokiem w Katalonii i Andorze. Tylko trzy razy wjechałem na wysokość ponad 2000 metrów n.p.m., przeto ciężko było uciec przed 30-stopniowym upałem, który w owych dniach nawiedził Sabaudię. Największym i zarazem najtrudniejszym wzniesieniem na mojej liście był Lachat. Najdłuższym podjazdem pod względem długości (acz niekoniecznie czasu) Col du Joly. Natomiast najwyższą metą wszystkich wspinaczek Plan du Lac (Bellecombe) na terenie Parc National de Vanoise – najstarszego parku narodowego Francji.

Plan podróży jak zwykle w moim przypadku był mega-ambitny i hurra-optymistyczny. W trakcie wyprawy zarówno górska pogoda jak i moja niedoskonała kondycja nieco zweryfikowały wstępne zamierzenia. Poniżej przedstawiam listę wzniesień, które dzień po dniu udało mi się zaliczyć. Natomiast w kolejnych tygodniach postaram się napisać coś więcej o nich samych jak i moich wrażeniach z ich zdobycia.

Mój rozkład jazdy:

1.06 – Col de la Pierre Carree & Romme-sur-Cluses

2.06 – Plateau de Saix & Les Gets / Le Mont Chery

3.06 – Plateau de Solaison & Le Mole

4.06 – Barrage d’Emosson (CH) & Le Bettex

5.06 – Col de l’Arpettaz & Col des Cyclotouristes

6.06 – Val Pelouse

7.06 – Col du Joly & Col du Pre

8.06 – Signal de Bisanne & Col des Saisies

9.06 – Meribel-Mottaret & Col du Pradier

10.06 – Tignes-le-Lac & Cormet d’Areches / Plan Pichu

11.06 – Lachat & Valmorel / Club Med

12.06 – Frumezan & Col du Grand Cucheron

13.06 – La Toussuire & Col du Chaussy via Lacets de Montvernier

14.06 – Barrage de Plan d’Amont & Valfrejus

15.06 – Col du Mollard & Lac de Pramol

16.06 – Plan du Lac