Val Lumnezia
Autor: admin o wtorek 24. czerwca 2025
DANE TECHNICZNE
Miejsce startu: Ilanz
Wysokość: 1845 metrów n.p.m.
Przewyższenie: 1147 metrów
Długość: 26,7 kilometra
Średnie nachylenie: 4,3 %
Maksymalne nachylenie: 14 %
PROFIL > cyclingcols
OPIS
Kolejny dzień z długimi podjazdami pod ostro grzejącym słońcem. Tym razem obie wspinaczki przeszło 20-kilometrowe ciągnące się dolinami biegnącymi na południe od Ilanz. To 5-tysięczne miasteczko współcześnie jest siedzibą władz regionu Surselva. Jego historia sięga aż roku 765. W późnym średniowieczu było ono „stolicą” wspominanej już przeze mnie Szarej Ligi. Z naszego lokum w Laax mieliśmy do niego ledwie 6 kilometrów dojazdu. Dodać trzeba, że to punkt startu do wielu ciekawych szosowych wzniesień. Można w nim zacząć bodaj dziewięć kolarskich podjazdów na miarę pierwszej lub najwyższej kategorii. Na północ od Glion (Ilanz w języku romansz) mamy sztywne wspinaczki pod Alp da Ruschein i Alp Muota. Na wschodzie biegnące przez Laax podjazdy do Berghaus Nagens czy też Alp Dadens. Natomiast na południu aż pięć opcji do wyboru czyli: Alp da Riein, Piz Mundaun, Wali (via Obersaxen) oraz dwie długie doliny, które to mieliśmy spenetrować właśnie na piątym etapie naszej wczesnoletniej podróży. Pierwszą z nich była Val Lumnezia czyli „Dolina Światła”. Długa na blisko 27 kilometrów i biegnąca w kierunku południowo-zachodnim od miasta. W świecie rozrywki znana z organizowanego od roku 1985 festiwalu plenerowego, na którym grały już tak sławne rockowe kapele co: Skunk Anansie czy Limp Bizkit. Górne partie owej doliny zaliczane są do grona najbardziej odludnych miejsc w Szwajcarii.
Wystartowaliśmy z dużego parkingu przy Giessli strasse nieopodal miejscowego dworca kolejowego. Podjazd ten ma sporo wypłaszczeń i przez to skromne średnie nachylenie. Niemniej zaczyna się bardzo solidnie, zaś kończy jeszcze lepiej. Ale po kolei. Najpierw 5 kilometrów podjazdu, z czego drugi i trzeci ze stałą stromizną 9%. Na początku piątego kilometra wjeżdża się do gminy Lumnezia. Szósty kilometr płaski, lecz potem przez 2,5 kilometra jest wyraźnie pod górę, z czego przez pierwsze półtora ze średnim nachyleniem 8,6 i maksem 12%. Na tym stromym odcinku przejeżdża się przez Cumbel (km 7,2). Gdy zaś droga ponownie łagodnieje jesteśmy już we wiosce Vella (km 9,1). Przez kolejne 3,5 kilometra szosa biegnie po płaskim terenie by po 12 kilometrach od startu wpaść do Vignogn. Tu zaczyna się kolejny schodek o długości 2,5 kilometra, który pierwsze półtora ma na poziomie 7,8%. Kolejna pauza we wspinaczce zaczyna się po dojeździe do Lumbrein (km 14,8). Odtąd mamy luz na przeszło 4 kilometry. Na dwudziestym kilometrze droga wznosi się przez jakieś 700 metrów, ale potem znów opada przez około dwa kilometry. W tym czasie przejeżdża się przez Vrin czyli wioskę, która słynie z pięknie zachowanej wiejskiej architektury (laureatka Wakker Prize). Przy tej ilości zjazdów nie dziwi, że na tej górze de facto trzeba pokonać w pionie aż 1317 metrów. Stroma końcówka podjazdu zaczyna się pod koniec 22. kilometra. Najpierw 2,5 kilometra o średniej 10,3% z przejazdem przez Ligiazun i Sogn Giusep (po miejscowemu św. Józef). Potem kilkaset metrów na złapanie oddechu, a nawet chwila zjazdu na dojeździe do osady Puzzatsch. Za nią zaś finałowa ściana do krańca szosy czyli 1,5 kilometra o średniej aż 11,9%. Meta na rozstaju dróg przy górskiej chacie. Z widokiem na lewo ku halom z południowego zbocza Piz da Vrin (2563 m. n.p.m.).
GÓRSKIE ŚCIEŻKI
https://www.strava.com/activities/14904652944
https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/14904652944
ZDJĘCIA
FILM

