banner daniela marszałka

Alp da Riein

Autor: admin o czwartek 26. czerwca 2025

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: Ilanz

Wysokość: 1849 metrów n.p.m.

Przewyższenie: 1150 metrów

Długość: 12 kilometrów

Średnie nachylenie: 9,6 %

Maksymalne nachylenie: 13 %

PROFIL > cyclingcols

OPIS

Na czwartkowe popołudnie zapowiadano burze. Co samo w sobie nie mogło dziwić po kilku dniach z iście tropikalnymi temperaturami. W każdym razie przed owym załamaniem pogody chcieliśmy zrobić choć jeden wartościowy podjazd. Dlatego by nie tracić czasu na dłuższy dojazd samochodem postanowiłem, że raz jeszcze wybierzemy się do Ilanz / Glion. Jak już wspomniałem z tego miasteczka można zacząć aż dziewięć ciekawych wspinaczek. Wybraliśmy sobie bardzo konkretną, acz nie najtrudniejszą z nich. Tym razem zamiast przy dworcu kolejowym rozładowaliśmy się na dużym parkingu między supermarketami Aldi i Jumbo z jednej oraz Coop z drugiej strony. Z tej miejscówki najbliżej było nam do rozpoczęcia podjazdu pod Alp da Ruschein (1894 m. n.p.m.) czy też Alp Muota (1709 m. n.p.m.) czyli na premie górskie zlokalizowane na północ od Ilanz. Nie wykluczałem tego kierunku w razie ewentualnej poprawy pogody. Niemniej na pierwszy rzut zaproponowałem swemu koledze wypad w kierunku gospodarstwa rolnego Alp da Riein. Start do tego wzniesienia znajduje się na wschodnim krańcu Glion, więc na rozgrzewkę przejechaliśmy 2,4 kilometra w terenie niemal płaskim z przejazdem przez całą długość miasteczka. Jak podaje strona „cyclingcols” wspinaczkę do Alp da Riein można też zacząć z położonej dalej na wschód miejscowości Valendas z wysokości 809 metrów n.p.m. Tamten podjazd jest nieco łatwiejszy, acz bardzo wymagający na pierwszych siedmiu kilometrach. Obie drogi łączą się na wysokości 1532 metrów n.p.m. i mają wspólny finałowy odcinek o długości 3,3 kilometra.

Trasa naszego podjazdu przez pierwsze 5 kilometrów prowadzi konsekwentnie na południe, po czym zawraca na północ, by ostatecznie krętym szlakiem obrać kierunek wschodni. Na sam początek mamy tu 700 metrów ze stromizną o dwucyfrowej wartości. Potem wyraźnie luźniejsze półtora kilometra z przeciętnym nachyleniem 7,2%. Ten odcinek zakończony jest przejazdem przez wioskę Sevgein. Potem ostry, lecz bardzo równy segment na dojeździe do wioski Riein czyli 4 kilometry o średniej aż 10,2%. Daniel ruszył mocno i na pierwszych kilometrach nie przytrzymałem mu koła. Niemniej różnica między nami rosła powoli i cały czas miałem swego kompana w zasięgu wzroku. Maksymalnie traciłem niespełna minutę. Za półmetkiem zacząłem stopniowo odrabiać stracony dystans i na niespełna kilometr przed metą doszedłem „uciekiniera”. Powyżej wioski było odrobinę luźniej, mimo całego kilometra na poziomie 11%. Przeciętna z górnych 6 kilometrów wynosi 9,4%. Zjechaliśmy się przy ostatniej „bramce pod napięciem”. Potem trzeba było wziąć wiraż w prawo, zostawiając po lewej ręce gruntową dróżkę do Alp da Sevgein. Za owym zakrętem pozostało nam do pokonania 650 metrów w kierunku południowym. Szosa kończy się tu nieco poniżej gospodarstwa, gdyż ono stoi na wysokości aż 1882 metrów n.p.m. Prowadzi do niego bardzo stromy, a przy tym szutrowy odcinek rozpoczynający się zakrętem w lewo. Odpuściliśmy sobie taki finisz zatrzymując się na wysokości sugerowanej przez profil podjazdu.

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/14920674851

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/14920674851

ZDJĘCIA

Riein_001

FILM