banner daniela marszałka

Berghaus Arflina

Autor: admin o wtorek 1. lipca 2025

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: Fideris Station

Wysokość: 2002 metry n.p.m.

Przewyższenie: 1257 metrów

Długość: 13,1 kilometra

Średnie nachylenie: 9,6 %

Maksymalne nachylenie: 16 %

PROFIL > cyclingcols

OPIS

Wspinaczka z Fideris Station do Berghaus Arflina to najtrudniejszy szosowy podjazd w gryzońskim regionie Prattigau-Davos. Aby obejrzeć tą górę musiałem wrócić do doliny rzeki Landquart. Tym razem była to wycieczka z kolegą. Dojazd miałem już opracowany. Zaliczyłem go w niedzielę przed wypadem na Partnun i Bargli. Tym razem trzeba było się zatrzymać ze trzy kilometry wcześniej. Za punkt „rozładunku” posłużył nam plac przy hotelu i pizzerii Au. Miejscówka naprzeciwko dworca kolejowego linii Landquart – Davos Platz. Tuż obok niej mieliśmy Fideriserstrasse czyli drogę numer 726.35, po której biegną dwa pierwsze kilometry tego wzniesienia. To znaczy cały dojazd do wsi Fideris, od której pochodzi nazwa Fideriser Heuberge, pod którą wzniesienie to figuruje na stronach takich jak: „climbfinder.com”, „cyclingcols.com” czy „quaeldich.de”. Ten początkowy odcinek jest owszem wymagający, ale nie zmusza do przesadnego wysiłku. Ot 2 kilometry z przeciętnym nachyleniem 7,6 i max. 11%. Spory kawałek pierwszego kilometra tej drogi przechodził akurat remont, więc w dniu naszej „inspekcji” nie jechało się po gładkim asfalcie, lecz po swego rodzaju tarce. W trakcie przejazdu przez Fideris wzrok przykuwały eleganckie budynki jak choćby restauracja Ritterhof czy Gasthaus zum Platz. Na samym początku trzeciego kilometra wpadliśmy na Heubergstrasse, gdzie momentalnie zrobiło się stromo. Trzeba było pokonać segment o długości 1100 metrów ze średnią stromizną 12,8 i max. niemal 16%. Na tym odcinku mija się parking, który zimą jest „stacją końcową” dla transportu prywatnego. Wyżej mogą jeździć tylko pojazdy upoważnione. Przede wszystkim busiki operatora publicznego.

Na czwartym kilometrze podjazd wyraźnie łagodnieje, acz nachylenie jest zbliżone do 8%. Na piątym zaczyna się dłuższy odcinek szutru. W zasadzie dwa kawałki tego rodzaju nawierzchni o łącznej długości niemal 1200 metrów przedzielone odrobiną szosy. W tej okolicy średnia stromizna wynosi 9,5%, zaś na kolejnym kilometrze jest nawet ciut wyższa. Między połową czwartego a końcem ósmego kilometra droga przechodzi przez pięć wiraży. Potem już bardziej wyraziście zmierza w kierunku południowym. Stromizna bardzo rzadko spada poniżej poziomu 8%. W połowie dziewiątego kilometra poprzeczka zostaje podniesiona. Od teraz na odcinku 2,1 kilometra trzeba się zmagać ze średnią stromizną 11,1 przy max. 13%. Na krótko powraca też szuterek. Nachylenie nieznacznie łagodnieje w połowie jedenastego kilometra. Po czym na ostatnich 2 kilometrach przed rozjazdem Hueberge / Arflina mamy przeciętną 9,3%. Niemniej na tym odcinku zamiast asfaltu mamy już beton. Po dojechaniu do rozstaju dróg  niepotrzebnie pojechałem w lewo sugerując się nazwą „Heuberge” znaną mi z profilu tego podjazdu. Ta końcówka skończyła się już po 150 metrach na placu pod Berghaus Heuberge. Gołym okiem było widać, że Berghaus Arflina stoi znacznie wyżej. Zjechałem zatem do rozdroża, skąd miałem do przejechania jeszcze 550 metrów. Przy tym ostatnie pół kilometra ze średnią 14,1 i max. 16%. Niezły kawałek na dobicie, który mój kompan musiał przepchnąć na przełożeniu 39/30. Meta na zapleczu górskiego hotelu, spod którego w kierunku zachodnim rusza wyciąg pod szczyt Hinteregg (2396 m. n.p.m.).

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/14974930409

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/14974930409

ZDJĘCIA

Arflina_001

FILM