banner daniela marszałka

Alp Palfries

Autor: admin o piątek 4. lipca 2025

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: Azmoos

Wysokość: 1712 metrów n.p.m.

Przewyższenie: 1222 metry

Długość: 11,5 kilometra

Średnie nachylenie: 10,6 %

Maksymalne nachylenie: 15 %

PROFIL > climbfinder

OPIS

Tej wspinaczki bardzo długo nie mogłem zacząć. Po zjechaniu z Malbun Obersass do Buchs wsiadłem do samochodu i wróciłem na miejsce, gdzie przed południem rozstałem się z Danielem. Wedle mojego wyobrażenia znalazłem się w Azmoos u podnóża drugiego z piątkowych wzniesień. Miałem tylko ruszyć pod górę ulicą Wolfgartgasse. Tak też zrobiłem rozpoczynając całą serię drogowych pomyłek. Najpierw pokonałem odcinek 1,7 kilometra z przeciętną 9,3%, zanim ta szosa zmieniła się w kamienisty dukt. Jak się potem okazało była to ślepa dróżka do osady Matug. Zawróciłem zbity z tropu i zjeżdżając zahaczyłem jeszcze o ścieżkę po drugiej stronie potoku Luterbach. Niemniej tam jeszcze szybciej pojawił się szuter. Uznałem zatem, że trzeba pojechać na północ. Dopiero wtedy tak naprawdę opuściłem Trubbach i wjechałem do Azmoos. Niemniej tam podjąłem jeszcze dwie złe decyzje. Najpierw zacząłem się wspinać stromą ulicą Eichwaldweg, lecz po 700 metrach ze średnią 11% zatrzymałem się na podwórku przed samotnym domem. Potem zajrzałem w uliczkę Eichwaldstrasse, lecz i ta wkrótce stała się gravelowa. Kręciłem się po okolicy przez dobre pół godziny, będąc coraz bardziej zdezorientowany. Przejechałem kilka zbędnych kilometrów robiąc blisko 300 metrów nadprogramowego przewyższenia i wciąż nie odkryłem „wrót” do Alp Palfries. W końcu jednak zdałem sobie sprawę, że ten podjazd zaczyna się przy restauracji Hofli na ulicy Gatina. To znaczy na drodze wiodącej do miejscowości Malans.

Zrobiłem sobie całkiem niezłą rozgrzewkę przed drugą tego dnia premią górską najwyższej kategorii. Climbfinder wycenia tą wspinaczkę na 1349 punktów. Tylko trzy „oczka” więcej otrzymał na tej stronie kultowy podjazd pod Mont Ventoux od Bedoin. Wyzwanie było zatem niemałe. Tymczasem ja zdążyłem już tego dnia uzbierać, chcący czy niechcący, przeszło 1600 metrów przewyższenia. Tu na sam początek miałem do pokonania 800 metrów ze średnią 9,1%. Na drugim zakręcie Gatiny zamiast skręcać w prawo musiałem pojechać prosto i wjechać na dróżkę Wiesenrank. Ta zrazu wiedzie do restauracji Lavadarsch, którą mija się po przejechaniu 3,6 kilometra. Do połowy czwartego kilometra przeciętne nachylenie tego wzniesienia to 10,3%. Potem robi się jeszcze trudniej, bowiem średnia z kolejnych 3 kilometrów wynosi już 11,6%. Tym niemniej jakoś się jechało. Po dwóch tygodniach ciężkiej górskiej zaprawy nogi przyzwyczaiły się do tego rodzaju stromizn. Pod koniec piątego kilometra minąłem dróżkę Alpenstrasse schodzącą do miejscowości Oberschan. Droga już od kilkuset metrów biegła przez gęsty las, w którym miała pozostać aż do końca dziesiątego kilometra. Tu i ówdzie zmieniała ona kierunek. Na całym podjeździe jest 13 wiraży. Od czasu do czasu mijałem przydrożne parkingi, których jest tu całkiem sporo.

Nachylenie na chwilę odpuściło pod koniec siódmego kilometra, po czym znów ostro przygrzało. Odtąd czekał mnie segment o długości 2,9 kilometra i średniej aż 12,2%. Ta stroma końcówka była bardziej nieregularna niż finałowy segment na Malbun Obersass. To była seria ścianek z luzami pomiędzy, przy tym niektóre stromizny wiodły po szutrze. Jedna z nich mnie pokonała. Na krótko postawiłem stopy na ziemi. Ostatnim wyzwaniem był nachylenie z drugiej połowy jedenastego kilometra. Za ostatnim trzynastym zakrętem podjazd zaczął szybko łagodnieć, by na wysokości ósmego parkingu (km 11,2) przejść w falsopiano. Przejechałem jeszcze dalsze 600 metrów w terenie płaskim, a potem nawet łagodnie schodzącym. Na tym odcinku minąłem górną stację kolejki linowej Palfriesbahn, która dociera tu z wioski Ragnatsch leżącej w dolinie Seeztal. Palfries to pastwisko na południowym zboczu góry Alvier (2343 m. n.p.m.) należącej do pasma Appenzell Alps. Nie zjeżdżałem do parkingu nr 9 czyli do samego końca owej szosowej drogi. Ponoć jest on wyposażony w stację ładowania rowerów elektrycznych. Nieco dalej na wysokości około 1690 metrów n.p.m. stoi gospodarstwo Vorderpalfries, do którego prowadzi już szutrowa ścieżka. Na szczycie tej góry pojawiłem się dość późno, bo parę minut po wpół do siedemnastej. Nie miałem specjalnie czasu na podziwianie uroków tej górskiej krainy. Trzeba było możliwie prędko zjechać do Trubbach, aby mój kompan nie czekał na mnie zbyt długo przy samochodzie, po zakończeniu swej przeszło 90-kilometrowej „wycieczki” szosami Liechtensteinu.

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/15007865738

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/15007865738

MALBUN (LIE) by DANIEL SZAJNA

https://www.strava.com/activities/15005568417

ZDJĘCIA

Palfries_001

FILM