Passo del Vestito
Autor: admin o środa 6. sierpnia 2025
DANE TECHNICZNE
Miejsce startu: Massa
Wysokość: 1049 metrów n.p.m.
Przewyższenie: 985 metrów
Długość: 19,4 kilometra
Średnie nachylenie: 5,1 %
Maksymalne nachylenie: 10 %
PROFIL > cyclingcols
OPIS
Na pożegnanie z Toskanią zaliczyłem swój drugi w życiu podjazd w Alpach Apuańskich. Wbrew tej nazwie to również Apeniny. Nadmorskie pasmo ciągnące się wzdłuż wybrzeża Morza Liguryjskiego przez 55 kilometrów na obszarze pomiędzy Lukką i La Spezią. Ograniczone dolinami rzek: Magra i Serchio. Owe „Alpy” nie są przesadnie wysokie, bowiem ich najwyższy szczyt czyli Monte Pisanino sięga 1946 metrów n.p.m. Niemniej przypominają one najwyższy łańcuch górski Zachodniej Europy swą surową morfologią. Drugi człon ich nazwy pochodzi od Apuanów czyli ludu zaliczanego do antycznego plemienia Ligurów. Góry te słyną z wydobywanego od tysięcy lat (w 650 różnych miejscach) marmuru kararyjskiego. Ponoć nigdzie na świecie na przestrzeni dziejów nie pozyskano takiej ilości marmuru jak w okolicy Carrary i Massy. Tutejszy ma barwę białą lub niebiesko-szarą i ceniony jest jako materiał w rzeźbiarstwie oraz dekoracjach budynków. Współcześnie spotkać go można w budowlach i dziełach rozsianych po całym świecie. Niemniej najsłynniejsze z nich znajdują się jednak na ziemi włoskiej. To choćby rzymski Pantheon czy posąg Dawid dłuta Michała Anioła. Tego dnia w ramach przeprowadzki z Ponte a Moriano do Genui mieliśmy do przejechania blisko 180 kilometrów. Pokonawszy mniej niż 1/3 owej trasy zatrzymaliśmy się na wybrzeżu Versilia, a dokładnie w kurorcie Marina di Massa. Tu Iwona znalazła sobie miejscówkę na plaży, zaś ja wróciłem do samochodu by podjechać 5 kilometrów w głąb lądu do Massy.
To 65-tysięczne miasto wraz z pobliską Carrarą jest jedną z dwóch stolic prowincji leżącej na północnym krańcu Toskanii. Giro d’Italia jak dotąd nie finiszowało na ulicach tej miejscowości. Niemniej to wkrótce się zmieni, bowiem w 2026 roku zakończy się tu 40-kilometrowa czasówka na trasie z Viareggio. Co ciekawe w przeszłości trzy odcinki tego wyścigu kończyły się w nadmorskiej Marina di Massa. Drużynówka z roku 1937 oraz dwa sprinterskie etapy z lat 1988 i 1996. Ostatni z nich wygrał pochodzący z niedalekiej Lukki wybitny sprinter Mario Cipollini. Geograficzna przełęcz Vestito leży na poziomie 1151 metrów n.p.m. Biegnąca ku niej droga SP4 dociera jednak na wysokość o ponad sto metrów niższą, bowiem swój górny pułap osiąga w galerii Monte Pelato wykutej na granicy prowincji Massa-Carrara i Lucca. Zaczynająca się po drugiej stronie owego tunelu szosa SP13 schodzi do miasteczka Castelnuovo di Garfagnana, o którym pisałem w poprzednim odcinku tej opowieści. Passo del Vestito to najwyższa przełęcz drogowa w Alpach Apuańskich. Niemniej wcale nie najwyższa szosa czy też najtrudniejszy kolarski podjazd w tych górach. To miano należy się bowiem wspinaczce z Carrary na Campo Cecina (1280 m. n.p.m.), którą zaliczyłem na wyprawie z 2014 roku. Tamten podjazd też ma długość około 20 kilometrów, ale przewyższenie większe o przeszło 200 metrów. Podjazd do tunelu pod przełęczą Vestito rozpocząłem z małego placu przy północnej ścianie Duomo di Massa. Poprzedziłem go jednak 4-kilometrowym zjazdem, gdyż wypakowałem się z auta w położonej na wysokości 300 metrów n.p.m. wiosce San Carlo.
Pierwsze 4 kilometry z umiarkowanym nachyleniem na krętej via dei Colli. W połowie tego segmentu musiałem ominąć remontowany właśnie tunel. Na dojeździe do wioski św. Karola przejechałem 3,9 kilometra ze średnim nachyleniem 6%. Następne 4 kilometry z małym hakiem były niemal płaskie. Nie brakowało na nim odcinków zjazdowych. Krótki fragment łagodnej wspinaczki pokonałem tylko w okolicy Pariany (km 5). W połowie siódmego kilometra przejechałem przez wioskę Altagnana. Za nią jeszcze półtora kilometra luźnego terenu, po czym za mostkiem nad Fosso di Antona (km 8,1) zaczęła się zasadnicza część wspinaczki. Stały podjazd z solidnym i regularnym nachyleniem. W sumie 11 kilometrów ze średnią stromizną 6,5%. W połowie dziesiątego kilometra przejazd przez wioskę Antona. Na początku jedenastego droga wyraźniej skręciła na wschód. Po przebyciu 13,3 kilometra minąłem pomnik papieża Jana XXIII. Wraz z początkiem piętnastego kilometra zaczęła się seria sześciu serpentyn. Po drodze nie brakowało tuneli, z których najdłuższy liczył 300 metrów. Na 5 kilometrów przed szczytem dogonił mnie lokalny cyklista. Jakieś półtora kilometra przejechałem na jego kole, a potem trzymałem stratę około 20 sekund. Gość zmobilizował mnie do szybszej jazdy, więc ostatnie 2 kilometry pokonałem z VAM na poziomie +1050 m/h. Meta na wlocie do wspomnianego tunelu. Z widokiem w lewą stronę na kamieniołomy Cava Valsora. Dodam, że Vestito była treningową górką Sylwka Szmyda, który na włoskim etapie swej długiej kariery mieszkał w pobliskim Montignoso.
GÓRSKIE ŚCIEŻKI
https://www.strava.com/activities/15362695229
https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/15362695229
ZDJĘCIA
FILM

