banner daniela marszałka

Planaval

Autor: admin o poniedziałek 23. Sierpień 2021

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: La Pont (SS26)

Wysokość: 1768 metrów n.p.m.

Przewyższenie: 872 metry

Długość: 11,1 kilometra

Średnie nachylenie: 7,9 %

Maksymalne nachylenie: 13 %

PROFIL

SCENA i AKCJA

W poniedziałek czekał nas blisko 80-kilometrowy dojazd autami z Pont-Saint-Martin do Morgex. Na ten dzień mieliśmy bowiem zaplanowane wspinaczki na zachodnich kresach Doliny Aosty. Moi czterej koledzy oraz Ania w ramach „lektury obowiązkowej” mieli pokonać blisko 23-kilometrowy podjazd na Przełęcz Małą św. Bernarda czyli Colle del Piccolo San Bernardo (2188 m. n.p.m.). Potem zaś już tylko na chętnych (czytaj najtwardszych), czekał jeszcze srogi Karol czyli Colle San Carlo (1951 m. n.p.m.). Mordercza góra o wymiarach z grubsza 10 na 10. Ja obie te przełęcze i to w obu ich postaciach zaliczyłem już w latach 2010 i 2013. Dlatego w moim oryginalnym programie na drugi etap kolarskich wakacji 2021 widniały mniejsze wzniesienia z przeciwnego brzegu rzeki Dora Baltea. Pierwszym miała być wspinaczka z okolic La Salle do osady Planaval, zaś drugim podjazd z Avise do Vedun (1517 m. n.p.m.). Najpierw trzeba było jednak rozwiązać problem z moim rowerem. Jako, że nasz samochodowy transfer prowadził przez stolicę regionu czyli Aostę liczyłem, że w którymś z kilku upatrzonych sobie sklepów rowerowych znajdę fachowca, który uwolni zapieczone siodełko z ramy Scotta Addicta. Niestety dwa przedpołudniowe podejścia, podobnie zresztą jak i dwa późno-popołudniowe okazały się niewypałem. Przyznam, że byłem nawet gotów wynająć rower szosowy na czas potrzebny do takiej naprawy. Niestety okazało się, że w tym mieście można co najwyżej wypożyczyć rower MTB i to z elektrycznym wspomaganiem. Tym samym znów mogłem liczyć jedynie na pomoc Krzyśka, któremu tego dnia wystarczała jedna górska runda. Ta dłuższa, ale przyjemniejsza czyli z Małym Bernardem. Po dotarciu do Morgex cała moja 5-osobowa kompania ruszyła na zachód w kierunku Pre-Saint-Didier by zacząć długi podjazd w kierunku włosko-francuskiej granicy. Ja zaś musiałem sobie znaleźć inne, bardziej leniwe zajęcie na najbliższe cztery godziny.

Morgex to mieścina licząca nieco ponad 2 tysiące mieszkańców. Przejście z jednego jej krańca na drugi zajmuje m/w pół godziny. Czas płynął powoli. Tu wpadłem do warzywniaka, tam zaś do kawiarni. Jakoś trzeba było doczekać powrotu ferajny. Oni z pewnością bawili się lepiej. A przy tym na górze znanej z największych wyścigów kolarskich. Patronem owej przełęczy jest żyjący w XI wieku św. Bernard z Menthon, urodzony nad jeziorem Annecy. Mała Przełęcz św. Bernarda jak dotąd czterokrotnie znalazła się na trasie Tour de France i raz na szlaku Giro d’Italia. Premie górskie wygrywali na niej tej klasy kolarze co: Gino Bartali, Charly Gaul czy Federico Bahamontes. Tym niemniej od włoskiej strony wspinano się tam tylko na szesnastym etapie „Wielkiej Pętli” z roku 2009. Kolarze mieli wtedy do pokonania trasę ze szwajcarskiego Martigny do francuskiego Bourg-Saint-Maurice z obydwoma Bernardami na szlaku. Pierwszy na górze był Włoch Franco Pellizotti, zaś na mecie Bask Mikel Astarloza. Jednak obaj zostali później „wymazani” z kronik wyścigu po wpadkach dopingowych. Gdybyśmy bardzo chcieli to w sumie mogliśmy w tych dniach zobaczyć ostre ściganie na Małym Bernardzie. Wszak dzień przed naszym przybyciem w te strony właśnie tej przełęczy, acz wjazdem od francuskiej strony czyli z Seez na Col du Petit-Saint-Bernard, zakończył się Tour de l’Avenir. Ostatni etap tego wyścigu po śmiałym wielokilometrowym ataku wygrał Hiszpan Carlos Rodriguez, na co dzień jeżdżący w ekipie Ineos. Do generalnego zwycięstwa zabrakło mu tylko 7 sekund. Triumfował zaś Norweg Tobias Halland Johannessen z zespołu Uno-X, który zgarnął dwa wcześniejsze odcinki tej imprezy. Ja Małego Bernarda od włoskiej strony poznałem w lipcu 2010 roku, zaś od francuskiej flanki wjechałem trzy lata później podczas jedenastego etapu Route de Grandes Alpes. Tegoroczne obrazki włoskiego oblicza tej góry można sobie obejrzeć na stravie Adriana.

Po godzinie piętnastej z rejonu Mont Blanc zaczęli nadjeżdżać dzielni zdobywcy Małego Bernarda. Najpierw Adrian, nieco później reszta ekipy. Adriano i Rafa mieli niebawem zrobić sobie ostrą poprawkę czyli wjechać z Morgex na Colle San Carlo. Poszli poniekąd w moje ślady, bowiem ja obie te premie górskie też pokonałem tego samego dnia, acz zaliczyłem je w odwrotnej kolejności. Wolałem wtedy zmierzyć się z Karolem „na świeżości” biorąc pod uwagę jak stroma to góra. Co ciekawe podobnie jak Piccolo San Bernardo również przetestowana 5-krotnie na Wielkich Tourach, ale bez występów na francuskim Tourze. Zaglądał na nią tylko peleton Giro d’Italia. Po raz pierwszy w roku 1962. Przy tym w latach 2006 i 2019 kolarze musieli się zmierzyć właśnie z morderczą wspinaczką od Morgex. Przy pierwszej z tych okazji na deszczowym odcinku do La Thuile najszybciej uporali się z tym wzniesieniem dwaj Włosi: Leonardo Piepoli oraz Ivan Basso. Natomiast przed dwoma laty to właśnie na tym podjeździe po sukces etapowy skutecznie zaatakował Ekwadorczyk Richard Carapaz. Przy czym na mecie za Courmayeur pod stacją kolejki Skyway cieszył się też z wywalczenia koszulki lidera. Po tym jak za Roglić i Nibali zamiast gonić kolarza z Andów rozgrywali między sobą partię kolarskich szachów. Kwadrans przed czwartą dostałem do swej dyspozycji Canyona czyli rower Krzyśka. Z naszego parkingu do podnóża Planaval miałem dokładnie 2700 metrów. Nie traciłem czasu i czym prędzej ruszyłem na wschód. Po niespełna kilometrze wjechałem na drogę krajową SS26. Mój podjazd zaczynał się w La Pont, na rondzie przy stacji kolejowej La Salle. Samą miejscowość o tej nazwie przejechałem jednak dopiero na drugim kilometrze wspinaczki. Nie była mi ona zresztą obca. W dalekim roku 2013 nocowałem w niej po jedenastym etapie Route des Grandes Alpes, na którym wraz z kolegami pokonałem przełęcze: Iseran, Petit-Saint-Bernard i San Carlo na szlaku z sabaudzkiej wioski Bonneval-sur-Arc.

Wiedziałem, że z Planaval łatwo nie będzie. Na dojeździe do La Salle nachylenie było jeszcze umiarkowane, ale już w połowie drugiego kilometra stało się znaczące. Na wylocie z owej wioski stromizna sięgała już 11%. Na dobrą sprawę do połowy piątego kilometra średnie nachylenie dłuższych odcinków nie spadało poniżej 8%. W okolicy Beauregard łatwo minął mnie pewien wycieniowany młodzieniec. Jako, że później już go nie spotkałem to wnioskuje, że nie wspinał się on na sam szczyt. Po pięciu kilometrach wspinaczki wjechałem do Villarison (1352 m. n.p.m.). Jak przystało na Dolinę Aosty nazwy kolejnych wiosek na tym szlaku też brzmiały bardziej francusko niż włosko. Na kolejnym wirażu minąłem Les Places (6,3 km), zaś kilkaset metrów dalej byłem już w Cheverel (7 km). Ostatnią znaczniejszą osadą przy tej drodze była zaś Morge, do której dotarłem po przebyciu 8,8 kilometra. Powyżej niej nachylenie mocno trzymało jeszcze tylko przez 800 metrów. W drugiej połowie dziesiątego kilometra tj. po ostatnim na tej górze dziesiątym zakręcie, zaczęło stopniowo odpuszczać. Na dobrą sprawę wspinaczka skończyła się po przejechaniu 10,2 kilometra od zjazdu z krajówki nr 26. Potem miałem już tylko płaski dojazd do osady letniskowej Planaval nad potokiem Grand Eau. Ulokowanej na płaskowyżu Comba di Planaval z pięknymi widokami na szczyty Alp Pennińskich przekraczające wysokość 3000 metrów n.p.m. Na pokonanie przeszło 11 kilometrów od dworca pod La Salle do Planaval potrzebowałem 53:12. To oznaczało, iż wspinałem się tu ze średnią prędkością 12,5 km/h i VAM na poziomie około 980 m/h. Zacząłem szybko, ale podjazd okazał się dla mnie zbyt trudny bym mógł go kontynuować w naprawdę mocnym tempie. W drodze powrotnej do Pont-Saint-Martin ponownie zatrzymaliśmy się w Aoście by odwiedzić dwa kolejne sklepy rowerowe. Nic mi to nie dało. Miałem jednak w zanadrzu pewien warsztat pod Aostą, który postanowiłem sprawdzić już we wtorkowy poranek.

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/5841401958

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/5841401958

PICCOLO SAN BERNARDO & SAN CARLO by Adriano

https://www.strava.com/activities/5839370183

https://www.strava.com/activities/5839921700

ZDJĘCIA

Planaval_01

FILM