banner daniela marszałka

Passo Agueglio

Autor: admin o środa 5. Sierpień 2020

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: Bellano (SP62)

Wysokość: 1158 metrów n.p.m.

Przewyższenie: 953 metry

Długość: 15,5 kilometra

Średnie nachylenie: 6,1 %

Maksymalne nachylenie: 14,2 %

PROFIL

SCENA i AKCJA

Nasz pobyt w Dervio zakończyliśmy na słodko czyli wizytą w Gelateria Bar Pin. Prawdę powiedziawszy 90% środowego transferu mieliśmy już za sobą, więc przejazd do Bellano zabrał nam dosłownie kilka minut. Więcej czasu potrzebowaliśmy na znalezienie miejscówki nadającej się na postój dla naszych samochodów. To znaczy parkingu bezpiecznego, zacienionego i najlepiej jeszcze bezpłatnego. Ostatecznie znaleźliśmy takie miejsce powyżej miasteczka, na poboczu drogi prowadzącej ku naszej kolejnej premii górskiej. W odległości 1100 metrów od podnóża czekającego nas wzniesienia, pomiędzy trzecim a czwartym wirażem na tym górskim szlaku. Tym samym ten akurat podjazd musieliśmy zacząć od krótkiego zjazdu. W moim książkowym przewodniku znalazłem dwa warianty podjazdu na Passo Agueglio. Wschodni zaczynający się w miejscowości Cortenova (11,6 km ze średnim nachyleniem 6%) oraz zachodni rozpoczynany w Varennie (16,2 km przy średniej 5,9%). Żaden z nich nie pasował do mojej koncepcji. Pierwszy z uwagi na zbytnio oddalony od Lago di Como punkt startu oraz dość skromne wymiary. Natomiast drugi z tej racji, iż przez 13 kilometrów pokrywał się on z trasą zaplanowanej na piątek wspinaczki pod Valico di Moncodeno. Na szczęście była jeszcze jedna alternatywna ścieżka, której to profil obejrzeć można na znakomitej stronie „cyclingcols” autorstwa Holendra Michiela van Lonkhuyzena. Opcja północno-zachodnia startująca z ulic Bellano i mająca porównywalne parametry do południowo-zachodniej z Varenny. Trzeba było jednak zachować czujność, albowiem ten szlak na przełęcz Agueglio prowadzi trzema różnymi drogami. Otóż przez pierwsze 5 kilometrów jedziemy tu szosą SP62 w dolinie Valsassina, następnie przez 2,7 kilometra korzystamy z SP73, po czym przed wioską Parlasco wskakujemy na SP65, która prowadzi nas już do końca wspinaczki. Początek pokrywa się zatem z pierwszą częścią 20-kilometrowego podjazdu na Alpe di Paglio, zaś ostatnie 8 kilometrów ze wspomnianą już wspinaczką na Agueglio od Cortenovy.

Trzy segmenty podjazdu z Bellano na Passo Agueglio mają różny dystans, lecz podobne stromizny. Według stravy 5-kilometrowy odcinek „Tartavalle” z SP62 ma średnie nachylenie 6%. Ten najkrótszy z drogi SP73 nazwany „Pennaso – Parlasco” ma przeciętną 5,5%. Natomiast zasadnicza część drugiej połowy tego wzniesienia czyli odcinek o długości 6,8 kilometra powyżej Parlasco ma średnio 6,6%. Przełęcz Agueglio bywała na trasach Giro di Lombardia. Choćby w latach 1991-94, gdy wyścig ten kończył się w Monzy, znanej z wyścigów Formuły 1. Niemniej wykorzystywano wtedy podjazd z Varenny przez Esino Lario. To znaczy odcinek drogi SP65, który my mieliśmy poznać dwa dni później wjeżdżając na Valico di Moncodeno. Co ciekawe żadna z owych pięciu edycji GdL nie została wygrana przez włoskiego kolarza. Być może dlatego po pięciu sezonach finisz przeniesiono do Bergamo, gdzie gospodarzom wiodło się już znacznie lepiej i wygrali 6 z 9 kolejnych odsłon tej imprezy. Naszą wspinaczkę zaczęliśmy tuż po piętnastej przy temperaturze 31 stopni. Po przejechaniu ledwie 200 metrów musieliśmy się zatrzymać na kilka ładnych minut, gdy przed pierwszym zakrętem zastaliśmy opuszczony szlaban kolejowy. Przez pierwsze dwa kilometry jechaliśmy w terenie zabudowanym, drogą wijącą się przez kilka serpentyn. Mieliśmy zatem ładne widoki na jezioro, otaczające je góry, pozostawiane w dole miasteczko jak i miejscowy dworzec kolejowy. Na początku trzeciego kilometra przejechaliśmy ponad znaną nam już drogą krajową SS36 czyli Strada Statale del lago di Como e della Spluga. Potem wjechaliśmy w teren zalesiony, więc na czas jakiś skończyły się ładne obrazki. Niemniej nie można było narzekać, gdyż przy panującej tego dnia temperaturze wszelki cień był pomocnym asystentem w walce człowieka z górą. Bardzo równe i przy tym umiarkowane nachylenie rzędu 6% bardzo mi odpowiadało, więc zająłem się dyktowaniem tempa w naszej 4-osobowej grupce. Miało być solidne, lecz nie za szybkie, tak byśmy w komplecie dotarli przynajmniej do pierwszej zmiany dróg.

Pierwsze 5 kilometrów przejechaliśmy w czasie 20:40 ze średnią prędkością 14,4 km/h. Na drugim segmencie podjazdu tempo było bardziej rwane, za sprawą zmian dawanych przez Daniela i Rafała. Krzysiek został za nami, ale tym razem nie mógł już raczej pomylić trasy. Łącznik po drodze SP73 pokonaliśmy w 10:47 (avs. 15,5 km/h) i pod koniec ósmego kilometra wjechaliśmy na szosę SP65. Niebawem na lekkim zjeździe wpadliśmy do Parlasco. Przez kolejne 3,5 kilometra droga jakby zawracała na zachód czyli w stronę jeziora. Po czym pod koniec dwunastego kilometra wspinaczki skręciła na południe w kierunku góry Sasso di San Defendente (1326 m. n.p.m.). Niemal do samego końca jechaliśmy we trzech. Dopiero na kilkaset metrów przed finałem Rafał zebrał się do mocnego finiszu. Daniel był już bliski limitu, więc na ten atak nie odpowiedział. Ja miałem zapas sił, lecz z ostrożności zwiększyłem jedynie obroty na miękkim przełożeniu. To wystarczyło do drugiego miejsca przy tablicy podającej zaniżoną wysokość 1140 metrów n.p.m. Finałowy segment o długości 6,8 kilometra przejechałem w 30:46 (avs. 13,2 km/h). Według stravy najdłuższy segment tej góry o długości 14,27 kilometra pokonałem zaś w 1h 00:30 (avs. 14,2 km/h z VAM ledwie 850 m/h) czyli 12 sekund wolniej od Rafała. Potem wraz z nim przejechałem jeszcze 500 metrów w kierunku wschodnim by upewnić czy minęliśmy już najwyższy punkt na tej drodze. Gdy wróciliśmy pod tablicę zastaliśmy już tam Krzycha w towarzystwie Daniela. Po szybkiej sesji zdjęciowej na przełęczy zaczęliśmy zjazd. Niemniej zrazu zatrzymaliśmy się jeszcze na parę minut w punkcie widokowym Sasso di Narele. Mogliśmy stąd zobaczyć Menaggio oraz spory kawał zachodniego brzegu Lago di Como, jak również wcinający się w środek jeziora cypel, którego ozdobą jest miasteczko Bellagio. Kwadrans po piątej byliśmy już przy samochodach. Niedługo później odebraliśmy klucze do apartamentu La Casa Azzurra przy via Martiri della Liberta 28. Fajny lokal w świetnym miejscu, o którym więcej następnym razem.

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/3869862626

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/3869862626

ZDJĘCIA

IMG_20200805_056

FILM

VID_20200805_163719